Człowiek i jego pasja
Horoskop to matematyka, a nie czary
Patrząc na "kółko" czyli horoskop, znając podstawowe informacje, takie jak data, dokładny czas i miejsce urodzenia można o człowieku powiedzieć bardzo dużo. Można zinterpretować jego problemy, znaleźć ich przyczynę, wreszcie pomóc je rozwiązać. Można przewidzieć pewne wydarzenia w jego życiu. Ale nie dzieje się to za pomocą czarów, ani jasnowidztwa. - To po prostu nauka, od której zaczyna się wszystko - podkreśla Waldemar Galoss, który od ponad 20 lat zajmuje się astrologią.

Astrologia stała się dla niego jednocześnie pasją i sposobem na życie. - Kiedy człowiek zajmuje się tą dziedziną nie może się zatrzymać, musi się ciągle rozwijać, uczyć - mówi. Potrzebne jest kierunkowe wykształcenie, jak w przypadku każdego innego zawodu, a dopiero doświadczenie prowadzi do profesjonalizmu. Obecnie Waldemar Galoss, oprócz tego, że na co dzień oblicza horoskopy, analizuje wydarzenia, spotyka się z klientami, prowadzi także zajęcia dydaktyczne i wprowadza w tajniki zawodu astrologa. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od stanu wojennego...

Człowiek nie może żyć w próżni
Zanim Waldemar Galoss rozpoczął kursy i studia kształcące "na" astrologów był elektronikiem i pracował w przemyśle. W jakiś sposób wiedza zdobyta w przygotowywaniu się do pierwszego zawodu pomogła mu później zrozumieć pewne procesy czy zjawiska. - Poprzez świadomość jak funkcjonują urządzenia, człowiekowi łatwiej jest zrozumieć jak działa coś, czego nie widać - wspomina. W latach 80., kiedy sytuacja polityczna i ekonomiczna nie dawały możliwości zbyt optymistycznego podejścia do rzeczywistości, a stan wojenny zabrał także możliwości spędzania wolnego czasu, np. w kinie czy w teatrze, trzeba było szukać alternatywy. Waldemar Galoss znalazł ją w bibliotece Polskiego Towarzystwa Psychotronicznego, gdzie zaczął czytać o ezoteryce, psychologii, religiach świata, numerologii, chiromancji, radiestezji. Wtedy okazało się, że tajemniczo brzmiąca astrologia, to matematyka, chemia, fizyka, astronomia... stąd był już krok do regularnego kształcenia w tym kierunku.

Każdy zaczyna w szkole
Studia trwały 4 lata. Najpierw były to ogólne kursy i wykłady prowadzone przez polskich i zachodnich wykładowców. Zainteresowanie tą dyscypliną okazało się naprawdę duże. Zajęcia odbywały się w 120-osobowej sali w Pałacu Kultury i Nauki. Początkowo ludzie przychodzili z czystej ciekawości, z czasem astrologia stała się dla nich nie tylko hobby, ale i źródłem utrzymania. Nauka dotyczyła m.in. odczytywania pozycji planet, znaczenia ich położenia, oddziaływania na ludzi i przyrodę. Bo jak sam podkreśla, wszystko to jest ze sobą bardzo powiązane.

Podczas kursów zajmował się geometrią sferyczną, rytmem planet, przestrzenią wokół Słońca, efemerydami. - Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że astrologia ma wpływ na wszystkie dziedziny życia i wszystkich dziedzin dotyczy. W szkole przyszły profesjonalny astrolog zostaje jedynie wprowadzony w astrologię porównawczą (czyli taką, która odnosi się do związków międzyludzkich), w jej powiązania z medycyną, gospodarką, polityką - wyjaśnia.

Hasło: pomagać
- Astrologia jest po to, żeby pomagać ludziom - tak Waldemar Galoss podsumowuje cel swojej pracy. Najpierw rozmawia z klientem, mówi mu co od razu udaje się odczytać z podanych przez klienta liczb i z "kółka". - Często ludziom wydaje się niemożliwe, że tyle o nich wiem, zastanawiają się jak to się dzieje - mówi. Przychodzą głównie po to, żeby się poradzić w jakiejś sprawie, rozwiązać problem. Ale taka rozmowa to nie zabawa. Stawianie ogólnego horoskopu dla danego znaku na cały miesiąc czy rok można traktować w takich kategoriach, ale indywidualne spotkanie zawsze ma poważny charakter, a słowa astrologa są wiążące. Nawet podczas eventów, gdzie spotkanie z astrologiem może być jedną z rozrywek czy atrakcji, astrolog nigdy nie podchodzi do spotkania w ten sposób. - Indywidualny horoskop składa się z tysiąca cegiełek, wynika z różnych przesłanek, jest też odbiciem naszego kodu genetycznego, w którym znajdują się przecież wszystkie informacje o nas, naszych przodkach, naszych umiejętnościach, skłonnościach do chorób, a także np. to, co powinniśmy jeść - po prostu wszystko - wyjaśnia. Co 2,5 dnia księżyc zmienia znak - wiąże się z tym zmiana ciśnienia, polaryzacji, jonizacji, zmiana stanu psychicznego, nerwowego. Horoskop jest całym cyklem prognoz, jest to analiza życia człowieka od urodzenia do śmierci, a także może dotyczyć tego, co będzie działo się po niej, np. kiedy jest szansa na ponowne wydanie naszych dzieł, albo czy ktoś zyska w jakieś dziedzinie uznanie. Oczywiście prognozy nie dotyczą "życia" człowieka po śmierci, kiedy kończy się etap materialny a zostaje - w zależności od światopoglądu - duch, aura czy pole magnetyczne.

Pełny niedosyt
Zainteresowanie klientów jest bardzo duże i jest ono niezależne, od jakichś szczególnych wydarzeń, np. od nadejścia Nowego Roku. Codziennie przyjmuje 7-8 osób. Ale astrolog ma ciągle niedosyt, bo ciągle odkrywa się coś nowego, ciągle musi się uczyć, na bieżąco trzeba interpretować to, co się dzieje na świecie, bo wszystko jest wynikiem oddziaływania Słońca na ziemię. Ta nauka, podobnie jak ekonomia, to analizowanie i prognozowanie. Trzeba więc interpretować to, co już się wydarzyło, obserwować mechanizmy, wykorzystywać wiedzę teoretyczną i na tej podstawie opierać swoje prognozy. - Pożary, wypadki, zamachy - wszystko to jest związane z układem planet. Astrolog analizuje wszystko, trendy w modzie, kulturze, sztuce, postęp techniczny, ich źródło i konsekwencje dla ludzi - informuje.

Kopernik też... obliczał horoskop
Tak naprawdę wszystko właśnie w astrologii bierze swój początek. Najbardziej znani naukowcy byli astrologami - Kopernik, Kepler, Galileusz, Newton... - Ale mówi się o tym mniej, świadomie ta część ich pracy jest marginalizowana - podkreśla Waldemar Galoss. - A trzeba zaznaczyć, że Kopernik skrupulatnie obliczał swój horoskop. Do dziś przetrwały jego notatki i komentarze dotyczące własnego horoskopu. Na bazie wiedzy astrologicznej zajmował się także leczeniem ziołami czy fortyfikacjami... - kontynuuje. Sam jest zodiakalnym Baranem, ale jak mówi, każdy człowiek jest każdym znakiem po trochu, poza tym co 7 lat rodzą się nowe komórki, a stare umierają... To nie jest takie proste...

« powrót | poleć znajomemu | skomentuj | drukuj