Studium przypadku
Integracyjny full service
Sprawdzone scenariusze nie mogą się nie udać. Szczególnie, gdy były dobrze ocenione przez fachowców w dziedzinie organizacji spotkań typu incentive. ICP zainspirowany bardzo ciepłym przyjęciem sposobów poznawania i zwiedzania Warszawy, zaproponowanych uczestnikom warszawskiego spotkania SITE, postanowił pójść w tym samym kierunku, podczas wyboru atrakcji dla kolejnego klienta - Shell International BV.

Do zadań ICP należała organizacja integracyjnego eventu dla 165 specjalistów HR ze wszystkich światowych oddziałów koncernu Shell.

Założenia

Pracownicy zajmujący się zasobami ludzkimi we wszystkich oddziałach koncernu na świecie spotkali się w Warszawie. Wielu z uczestników tej konferencji po raz pierwszy odwiedziło Polskę. W założeniach eventu integracyjnego, oprócz typowych elementów team buildingowych, znalazło się zwiedzanie Warszawy. Zaznaczyć należy, że nie miało to być klasyczne oglądanie miasta z przewodnikiem czy z okien autobusu w przerwach pomiędzy sesjami. Grupa została podzielona na mniejsze zespoły. Kluczem doboru była deklaracja uczestnictwa w wybranym programie integracyjnym. Aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie, powstały trzy propozycje: "gra miejska" czyli zwiedzanie Warszawy szlakiem jej socrealistycznych pamiątek, program oparty na idei "give instead of take" w jednym z warszawskich domów dziecka oraz zestaw konkurencji rozgrywanych w ogrodzie restauracji Boathouse.

Realizacja

Największym zainteresowaniem cieszyła się "gra miejska". Jej założeniem oprócz zwiedzania Warszawy, była rywalizacja pomiędzy uczestnikami konferencji a jednocześnie współpraca w grupach. W tym celu powstały kilkuosobowe zespoły, każdy został wyposażony w tzw. road book, GPS, mapę i zestaw pytań. Należało przy pomocy dostępnych narzędzi i współrzędnych znaleźć wyznaczone wcześniej punkty, dotrzeć na miejsce i rozwiązać związane z nim zadania. W check pointach tych ustawione były pojazdy jednoznacznie kojarzące się z socjalistyczną myślą techniczną, jak Syrenka, Warszawa, Wołga. Żeby sprawę nieco ułatwić, w każdym zespole był polski opiekun oraz osoba, której oprócz roli sprawdzającego przypadła także funkcja pomocnika (mógł nieco nakierować w poszukiwaniach odpowiedzi na pytania) oraz przewodnika (wyjaśniał, opowiadał, budował kontekst...).

Wszystko zaczęło się przy Pałacu Kultury i Nauki, najwidoczniejszej pozostałości socrealistycznej, gdzie w klimat ówczesnej Warszawy miała wprowadzić sesja zdjęć. Żeby zawodnicy odpowiednio weszli w rolę, stylizowani byli na przodowników pracy. Później chwila przygotowań i nie pozostało nic innego jak ruszyć w trasę, oczywiście już bez stylizacji.

Na mapie tzw. punktów stałych, których zaliczenie było obligatoryjne znalazły się trasa W-Z, bar mleczny "Złota Kurka", budynek KC PZPR (obecna Giełda Papierów Wartościowych) oraz Plac Konstytucji (MDM). Pytania zawsze dotyczyły odnajdowanych punktów i związanych z nimi historii. Jednym z nich było np. jak nazywał się pierwszy sekretarz KC. Jeżeli pilot i okolica nie dawali wystarczających wskazówek, zawsze można było zasięgnąć języka u przechodniów, co było dość trudne, z racji tego, że żaden z zawodników nie znał polskiego. W ogólnym rachunku ważne było zaliczenie stałych punktów, liczba poprawnych odpowiedzi, czas i oczywiście dobra zabawa.

Kolejny projekt, zrealizowany w ogrodach restauracji Boathouse, podobnie jak scenariusz socrealistyczny, opierał się na budowaniu relacji w obrębie zespołów oraz rywalizacji między nimi. Organizator przygotował dziewięć różnych konkurencji. Wszystko rozpoczęło się od testowania śródziemnomorskich przysmaków. Warunki zewnętrzne sprzyjały wydarzeniu - piękna pogoda, słońce, zieleń trawy i drzew. Każdy zespół miał swojego anglojęzycznego instruktora, dodatkowo nad bezbłędną komunikacją czuwała anglistka. Ona także w znacznym stopniu przyczyniła się do zmiany leniwego ducha, jaki był naturalną konsekwencją dobrej kuchni i pięknego popołudnia, w prawdziwego i, co najważniejsze dynamicznego, ducha walki.

I tak ścigano się ale i współpracowano ze sobą w następujących konkurencjach: w młynku (czyli sztafecie na wesoło), we mgle (czyli zabawie, polegającej na zbieraniu krążków przez uczestnika z zasłoniętymi oczami, który prowadzony jest do wskazanego miejsca jedynie ustnymi komendami swojego partnera), głowicy (czyli nakładaniu na tyczki plastikowych głowic chwytanych regulowanymi linkami), ślepym wężu (w którym uczestnicy stoją w rzędzie, trzymają ręce na ramionach osoby przed sobą, wszyscy wyposażeni są w okulary, przez które nic nie widać a muszą, kierowani przez jedną osobę, pokonać slalom), łańcuchu, literze A (pokonaniu wyznaczonego toru przy użyciu konstrukcji w kształcie litery A), Przeprawie przez bagno, równoważni, drabince.

Konkurencje były dobrane tak, aby budować zaufanie i ścisłe współdziałanie wszystkich uczestników, jednocześnie kształtując wybrane umiejętności, np. selektywność uwagi. Kolejnym elementem był program oparty na idei "give instead of take" czyli charytatywnej działalności społecznej. Uczestnicy współpracując i rozdzielając między siebie poszczególne zajęcia, upiększali i porządkowali teren wokół warszawskiego Domu Małego Dziecka nr XV przy ulicy Nowogrodzkiej. Odnowiony został plac zabaw w ogrodzie, uczestnicy wyczyścili i pomalowali znajdujący się tam sprzęt. Zrobili także porządek z roślinami, grabili trawnik, przycinali żywopłot. Na koniec posadzili pamiątkowe symboliczne drzewo. Taka koncepcja budowania zespołu wpisywała się bardzo dobrze w filozofię koncernu - kluczowe wartości, którymi Shell kieruje się w swojej działalności to "Uczciwość i wierność zasadom".

Wnioski

Event był sukcesem, ponieważ zostały osiągnięte zakładane cele. Grupa bardzo dobrze bawiła się i przy tym także pracowała nad tworzeniem relacji w zespole. Pozytywne i bardzo wyraźne emocje będą kojarzone z Warszawą, która została pokazana z różnych perspektyw. Zostały przełamane stereotypy, ale i dobór atrakcji pokazywał, ze mamy do siebie dystans, umiemy wyciągać z historii to, co pozytywne. Wreszcie dobór elementów integracyjnych był jak najbardziej zgodny z panującymi na rynku incentive trendami. Oznacza to, że nie było nudno i sztampowo, a twórczo, skutecznie i odpowiedzialnie...


Klient: Shell International BV - międzynarodowy koncern petrochemiczny i energetyczny
Event: team building podczas konferencji HR
Uczestnicy: 165 pracowników ze wszystkich światowych oddziałów koncernu
Termin: 13 czerwca 2007 roku
Organizator: Incentive Concept Poland, www.incentive-concept.pl


W centrum Warszawy rozmieszczone były check pointy. Samochody z czasów peerelowskiej Polski ułatwiały zlokalizowanie tych miejsc.




Zadania i instrukcja poruszania się po Warszawie znajdowały się w tzw. road bookach...




GPS i rozmowa z przechodniami - wszystko może się przydać do rozwiązania zadania.




Zadania i pytania dotyczyły warszawskich socrealistycznych pamiątek.




Projekt integracyjny zrealizowany w ogrodach restauracji Boathouse - jedna z konkurencji ślepy wąż.




Litera A w abecadle integracji. Pokonanie wyznaczonego toru przy użyciu konstrukcji.




HR-owcy Shella porządkowali teren wokół domu dziecka, naprawiali i odnawiali sprzęt, dodawali nieco koloru...




Na koniec uczestnicy posadzili pamiątkowe symboliczne drzewo.


« powrót | poleć znajomemu | skomentuj | drukuj