
Człowiek i jego pasja
Orientacja na sport
Swoim przyjaciołom serwuje naleśniki ze szpinakiem. Prosta potrawa, a podobno w jego wykonaniu niezwykła. Przepis - szpinak "na sucho" bez żadnych sosów, śmietany i tłuszczy tylko z przyprawami, czosnkiem i raczej na ostro. Od 17 lat jest wegetarianinem, od dziecka sportowcem. Paweł Faferek, lat 33. Najczęściej piszą o nim aktywny i wszechstronny sportowiec, jeden z najlepszych polskich zawodników adventure racing, wymieniając kolejno medale zdobyte w Mistrzostwach Polski (w imprezach na orientację). Świadomi i zaangażowani O sobie mówi niewiele. Zdecydowanie więcej o swoich pasjach - sporcie i ulubionych dyscyplinach; wspinaczce i speleologii. Uważa, że ma szczęście bo udało mu się połączyć swoja pasję z profilem działalności firmy, która stworzył. - Nie zaciskam zębów tylko robię to, co lubię - mówi. Sport Event to firma specjalizująca się w organizacji szkoleń teambuildingowych, wypraw i zawodów sportowych. Jednoosobowa firma na rynku istnieje już siedem lat. Fąferek jest w stanie zorganizować każe wydarzenie z zakresu sportu i aktywności. Współpracuje z zespołem ludzi dla których to, co robi jest najważniejsze. Każdy z nich jest fachowcem w innej dyscyplinie, a razem doskonale się uzupełniają. Są w stanie poradzić sobie w każdych warunkach. Jako szef jest wymagający i apodyktyczny. Nie znosi półśrodków. - Ręczę za swój zespół. Wymagam przede wszystkim pełnego zaangażowania i świadomości tego co robią. Tylko wtedy przedsięwzięcie może się udać. Wychodzę z założenia, że aby się czymś zajmować należy się na tym doskonale znać. Ta dewiza szczególnie się sprawdza po. Wtedy, gdy dana wyprawa dobiega końca i obie strony są w pełni usatysfakcjonowane - wyznaje. Adventure Racing łamie granice "Podczas marszu zamykaj ci się powieki. Czasem w amoku przechodzisz kilkaset metrów zupełnie tego nieświadom. Najgorzej będzie na rowerze. Chwila nieuwagi może zakończyć się w pobliskim rowie. Coraz trudniej skoncentrować wzrok. Zjeżdżając z góry czujesz się jak w przestrzeni kosmicznej. Tyle, że tam nie ma żadnych drzew. Minęły cztery monotonne dni. Bieg, rower, kajaki, marsz i rower. Ledwo trzymasz się na nogach. Jeszcze przed chwila marzyłeś o ciepłym posiłku, wygodnym łóżku i gorącej kąpieli. Póki co możesz jednak liczyć na kąpiel w lodowatej górskiej rzece. Od godziny twój zespół na gumowym pontonie walczy z pieniącym, rwącym żywiołem. Rzeka nabiera prędkości, coraz większe progi wodne. Po ostatnim 5-metrowym locie w dół ledwie udało wam się odnaleźć ponton i pozbierać pływający ekwipunek. Emocje rosną. Już nie marzysz o śnie; marzysz, by wreszcie wyjść z wody i znów wsiąść na rower." Adventure Racing wymyślono kilkanaście lat temu w Nowej Zelandii. Rywalizacja w naturalnych warunkach, ekstremalne przeżycia i pokonywanie własnych słabości są elementami, na których bazuje Fąferek przygotowując swoje wyprawy. Takie emocje wyzwala w uczestnikach swych wypraw dzięki przekonaniu, że "granice istniej tylko w ludzkich umysłach". Cztery poziomy imprezy Faferek jako PR-owiec (z wykształcenia) i psycholog (z natury) podejmuje się tylko takich zadań, których cel jest jasno sformułowany. Imprezy organizuje patrząc przez pryzmat swoich kryteriów. Cel według Fąferka ma cztery aspekty. Pierwszy - zabawa, odpoczynek, nagroda. Drugi, który wymaga dużej pomysłowości od organizatora to integracja. Trzeci cel wypraw to selekcja (służy wyłonieniu z grupy pracowników lidera), a czwarty, to wyprawy profilowane dla maniaków i ludzi poszukujących przygody. Otwarcie podkreśla, że na kliencie, który nie wie czego chce mu nie zależy, dlatego przed podjęciem się zadania długo rozmawia z potencjalnym zleceniodawcą. Na końcu dopasowuje idealny scenariusz. Zabiera grupy w miejsca, które sam odkrył. Na świecie amatorom sportów ekstremalnych poleca Nowa Zelandię i Afrykę Środkowa, w Polsce Kotlinę Kłodzką, Karkonosze i Lądek Zdrój. Ludzie, których tam zabiera zawsze są wniebowzięci i zaskoczeni, że w takich miejscach mogli doznać tylu wrażeń. Po pracy Czyta książki historyczne, a ostatnio biografie. Z wykształcenia jest magistrem ekonomii. Aktualnie robi doktorat na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Jak był mały, chciał zostać wielkim sportowcem, w czasach liceum prawnikiem i politologiem. Studia wspomina z uśmiechem na twarzy; mówiąc "miły okres w życiu bez konkretnych planów na przyszłość". A pomysł na jego firmę zrodził się z pasji. Do sportu.
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |