![]() |
||
MONTHLY CONCEPT
EVENT•INCENTIVE•KONFERENCJE•SZKOLENIA•FUN•ROZMOWA |
NR 1 |
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
||
CZŁOWIEK I JEGO PASJA
Jej taniec i barwa Nie wie co było pierwsze. I taniec i malowanie było dla niej wszystkim... dlatego wybrała chemię. Pomysł na Art Color Ballet zrodził się z potrzeby serca i wyrażenia siebie.
Agnieszka Glińska założycielka Art Color Ballet grupy artystycznej, której specjalnością jest tworzenie widowisk z wykorzystaniem różnych form taneczno-artystycznych; baletu, akrobacji, teatru, pantomimy, oraz bodypaintingu, który jest głównym czynnikiem wyrażającym sztukę zespołu.
Jako mała dziewczynka interesowała się tańcem i pracami plastycznymi. Pierwsze swoje spektakle reżyserowała na osiedlowych podwórkach. Starając kontynuować swoją pasję do tańca, dostała się do Baletu Form Nowoczesnych przy AGH w Krakowie, w którym tańczyła przez siedem lat, mając w ten sposób okazję poznać czym jest taniec i jakiej wymaga pracy nad sobą, by ruch w którym wyraża się tancerz był estetycznym przeżyciem dla widza.
Po odejściu z zespołu postanowiła poszerzyć swoją wiedzę na temat tańca, uczestnicząc w warsztatach tańca w Bytomiu, Poznaniu, Krakowie, prowadzonych przez choreografów różnych narodowości. Interesowało ją wszystko - od tańca wywodzącego się ze sztuk walki jak capoeira, po taniec nowoczesny, modern i Broadway jazz.
Zafascynowana tańcami różnych kultur zgłębiała tajniki wiedzy i czerpała inspirację z etnicznych korzeni tańca m.in. Aborygenów czy Indian Ameryki Północnej. Do dzisiaj tę inspirację widać w teamie, którym dowodzi.
Stały trzon ACB stanowi ośmiu tancerzy wraz specjalistami od bodypaintingu, którzy w większości są plastykami o różnych specjalizacjach, a połączyło zamiłowanie do makijażu ciała.
Zespół od podstaw przygotowuje widowiska sceniczne w którym scenografia oraz choreografia jest w większości dziełem Agnieszki Glińskiej.
W pracy jest...
Opracowując projekty makijażu ciała wykorzystuje praktyczną wiedzę uzyskaną w Szkole Kosmetycznej, w której później była też wykładowcą.
Swoich artystów dzieli na dwie grupy; tancerzy oraz wizażystów-plastyków. Przed każdym występem do wszystkiego podchodzi z dystansem i spokojem. - Daję czas. Każdy musi sam dojrzeć, przywyknąć do swej roli i oderwać się od tego, co tu i teraz, by na scenie dać z siebie wszystko. To jest praca dla ludzi z pasją - wyjaśnia. Tyranem potrafi być dla oświetleniowców, którzy jak twierdzi, nie zawsze rozumieją, że światła niekiedy ustawia się godzinami przed występem. - Nie wszyscy mogą pogodzić się z faktem, że trwający 20 minut spektakl wymaga np. pięciu godzin pracy nad ustawieniem odpowiedniego oświetlenia. Stąd moja stanowczość oraz konsekwencja w precyzyjnym ustawieniu świateł które nie odpowiednio ustawione mogą położyć spektakl, na co nie mogę sobie pozwolić... - mówi Agnieszka.
Eksperymentować to...
Na pytanie o największe wyzwanie artystyczne bez chwili wahania odpowiada, że freski Michała Anioła, które były inspiracją do realizacji filmu opartego na poezji Jana Pawła II pt. "Tryptyk Rzymski". Jej zadanie polegało na ucharakteryzowaniu tancerzy w taki sposób, by ich ciała stanowiły w swej formie oraz kolorystyce odniesienie do fragmentów fresków Michała Anioła.
Tak więc liczne eksperymenty, którym wtedy poddała się grupa dowiodły, że najlepszą farbą będzie glina zmieszana z olejem. W imię tej sztuki poświęcili się wszyscy, malując swoje ciała gliną z olejem od stóp do głów.
Jednak największe możliwości różnorodnych kreacji w makijażu ciała doświadcza, biorąc udział w organizowanym corocznie konkursie World Bodypainting Festival w Austrii, gdzie występuje z zespołem od 2003 r. zajmując zawsze miejsce w ścisłej czołówce najlepszych grup z całego świata.
W festiwalu biorą udział reprezentanci z 96 krajów od Europy po Azję.
O wpadkach i gafach, które czasami zdarzają się przy tego typu przedsięwzięciach można opowiadać ale do tego celu bardziej nadaje się stolik kawiarniany.
Pojawiają się także zlecenia ekstremalne, jednym z nich było malowanie skoczków spadochronowych, którzy skakali w pełnym makijażu ciała z wysokości 4 tys. m wykonując wyszukane figury tzw. styl Freefly.
- Dla równowagi wykonywaliśmy makijaż ciała tancerzy w kopalni na głębokości 500 metrów. Tak więc na brak atrakcji w zespole nie można narzekać - mówi Agnieszka. Podkreśla, że zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym nie znosi monotonii. Kocha eksperymentować, poszukiwać i odkrywać nowe możliwości pokazywania ulotnej sztuki, jaką jest taniec w makijażu ciała.
Obecnie ukończyła studia plastyczne oraz pracuje nad wydaniem wspólnie z fotografem Wacławem Wantuchem albumu bodypaintigu, który ma być podsumowaniem wspólnej pracy artystów.
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| « powrót | poleć znajomemu | |
![]() |
![]() |